real z przyjemnością

        Markety Sprawdź adresy i godziny otwearcia marketów w twoim mieście

        Newsletter

        Zapoznaj się z naszą polityką prywatności
        Małe dzieci mówią i robią dużo śmiesznych rzeczy.
        Tutaj zbieramy 'perełki' autorstwa naszych Maluchów.
        Można poczytać, zagłosować no i oczywiście przesłać śmiesznotki podejrzane i zasłyszane od własnych Dzieciaczków :)
        Opis sytuacji i/lub cytat wypowiedzi Malucha:

        Imię i wiek dziecka (0-7 lat):

        Oleńka będąc niegrzeczna mówi do taty "TOMEK" więc tatuś jej tłumaczy,ze tak nie można,jednak Ola idzie w zaparte.W końcu tata mówi,żeby mówiła do niego "ojcze" jeśli nie chce "tato".Wieczorem podczas modlitwy każe Oleńce powtarzać za mną "Ojcze nasz" a Ola "Tomku mój" ;)

        Oceń:
        Ola 3 latka, średnia ocen: 4.78

        W trkcie spaceru mój syn Olek mówi ze chce iśż do magdonalda mówie że innym razem a on ze chce i koniec wiec mówie mu ja tez bym cos chciala np kochanego męża. Olek po krótkiej ciszy mówi mamo muszę ci powiedziac ze te twoje marzenie nigdy sie nie spełni ale moje moze wiec idziemy do magdonalda :)

        Oceń:
        Olek 6 lat, średnia ocen: 4.77

        Idę z dzieckiem chodnikiem i tłumaczę mu , że zbliża się do nas nasza sąsiadka i żeby ładnie powiedział " dzień dobry". minęliśmy sąsiadkę a Eryk tylko się śmieje. Pytam więc go dlaczego nie powiedział "dzień dobry"? a on na To: bo jestem jeszcze mały i widziałem tylko nogi.

        Oceń:
        Eryk, 3 lata, średnia ocen: 4.62

        Olka siedzi na kanapie z wujkiem, oglądają telewizję. Trwa program o Koperniku. Wujek chcąc sprawdzić wiedzę dziewczynki pyta:
        -Ola, a kto to jest Kopernik?
        -No to ty nie wiesz?! Maszyna do krojenia koperku!

        Oceń:
        Ola, 6 lat, średnia ocen: 4.53

        Mama kupiła Julii nowe kalosze. Babcia je zobaczyła i mówi: "O jakie ładne! To na grzyby?"
        -Nie! Na nogi -odpowiada Julia....:)

        Oceń:
        2 lata, średnia ocen: 4.38

        mój synek gdy wszedł do domy (bo był w przedszkolu) rozebrał się i powiedział : idę waić w kimono

        Oceń:
        6, średnia ocen: 4.32

        Późnym popołudniem po mojej pracy i przedszkolu Kacperka, robimy zakupy w osiedlowym sklepie, ja kolejno wymieniam co sprzedawczyni, ma nam podać, a mój syn "zapatrzony w siną dal" wtrąca ... "o Boże jeszcze dzisiaj muszę pozmywać naczynia..."

        Oceń:
        Kacperek, 5 lat , średnia ocen: 4.31

        Kiedyś byłam bardzo zmąeczona marzyłam o łózku, a Kasia prosi
        - Mamusiu ja chcę baję
        po paru chwilach kiedy do Kasi nie odciera, że dzisiaj już nie bedzie żadnej bajki mówię
        - a ja chcę gwiazke z nieba
        Kasia wychodzi z pokoju po paru chwilach zjawia się i wręcza mi gwiazdkę
        - masz moją gwiazdkę, a teraz baja

        Oceń:
        Kasia 3 latka, średnia ocen: 4.26

        Idziemy z 3letnią Danką do przedszkola i ona stwierdza,,babcia to ma dobrze nie musi chodzić do przedszkola a ja jestem taka biedna .pada odpowiedź ,,ale babcia jest na rencie,, a mała na to to kiedy ja będę miała tą rentę a ja jej odpowiadam,że za jakieś 60 lat -szkoda

        Oceń:
        Danka -3 lata, średnia ocen: 4.22

        Kiedyś w Kościele moja ukochana córcia była już zmęczona a msza się przedłużała kiedy Ksiądz na koniec przy ogłoszeniach powiedział że zajmie jeszcze chwilkę bo jest dużo ogłoszen moja Julcia bez żadnego skrępowania powiedziała na głos: "wsconsające"(wszcząsające).

        Oceń:
        Julcia 2,5 roku, średnia ocen: 4.21